wtorek, 1 listopada 2011

co za weekend, co za weekend.

Ostatnie dni wypełnione były po brzegi emocjami, ciągle coś się działo i działo się dość intensywnie. Trudno powiedzieć, żeby to był dobry długi weekend, nie był też do końca zły, ale fakt, że zakończyłam go bez dokumentów, pieniędzy, ubezpieczenia, karty kredytowej, telefonu i mp3 sprawia, że nie można go nazwać dobrym. Cóż, okradli mnie w sobotę - z mojej własnej winy, torebki NIE zostawia się na krzesełku, nawet jeśli się na nią zerka co jakiś czas. Może się wreszcie nauczę, nie było by źle. Teraz czeka mnie dużo super ekstra rzeczy typu wizyta w konsulacie  i blablabla miliony innych spraw, no, ale co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz, c'est la vie. W domu kilka poważnych starć dla odmiany, nerwowo dość, ostatecznie niby jest jak było, ale chyba potrzebuję trochę czasu, żeby z całym tym weekendem się oswoić. 
Poza tym przecież weekend był do przeżycia, wczoraj byłam na Halloween w barze w hostelu, gdzie pracuje moja koleżanka i było bardzo fajnie, po pijaku udało mi się nawet gadać po flamandzku (swoją drogą z kolesiem przebranym za zakonnicę :P).  W sobotę w gruncie rzeczy też była niezła zabawa. Do czasu.
Btw moja karta sim heyah odmawia posługi od jakiegoś czasu, belgijski numer też mam nowy, więc jak ktoś coś telefonicznie, to się pytać to Wam podam cyferki.
I jeszcze zrobiło mi się dzisiaj bardzo smutno, że nie wybrałam się na grobbing. Pewnie, że tego nie znoszę, ale ... to takie dziwne nie iść i nie wkurzać się na wszytskich ludzi w futrach, którzy się przepychają i patrzą na mnie i mamę jak na kosmitki.
Smutno mi, Boże. Bardzo tęsknię za Waszymi uściskami. 

2 komentarze:

  1. oldzia2/11/11

    sle kondolencje i lacze sie w bolu, poniewaz zajebali i mnie torebke 2 tyg temu. w krakowie. w klubie. i tez na nia zerkalam, nooo :< prawo jazdy, dowod, karty i inne przyjemnosci </3 zyc, kurwa, nie umierac, c'nie? aha no i... PRZYJEZDZAJ WRESCIE!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tem :< Przyjadę kiedyś w końcu, póki co to jest zupełnie niemożliwe z wiadomych, wymienionych wyżej powodów - trudno jechać za granicę bez dokumentów <3 Jupi ja ej.

    OdpowiedzUsuń