Proszę Państwa, po pierwszym prawdziwym dżob interwju ogłaszam, że veni vidi vici i od 12 grudnia będę pracować w hostelu w samym centrum Brukseli. Praca może niezbyt ekscytująca, ale sam fakt, że ją mam cieszy i w jakiś tam sposób jestem z siebie dumna i mówię sobie "ogarniasz czasoprzestrzeń, Kobryń" i to jest fajne.
Poza tym dni są miłe (znów) i nieco szybciej i przyjemniej czeka się (a momentami trochę nawet mniej, jeśli wiecie o co chodzi) na powrót na ojczyzny łono i mimo wszystko bardzo czeka się na spotkanie z Wami!
W poniedziałek byłysmy znów w schronisku dla psów, ale tym razem podarowałam sobie wizytę u mojego pieska (a właściwie pieski), bo serce pękło by mi na zawsze. Niestety okazało się, że pies, którego chcieliśmy zabrać już jest zajęty przez kogoś innego. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Poza tym osiągam wyżyny kujoństwa i jako jedna z 3 osób zaliczyłam test na francuskim (i to na 92%) :) A drugi test zaliczyłam na 100% (dupa puchnie z dumy).
Z okazji lepszych dni wybrałam się na pocztę wysłać zaległe życzenia i uściski do dwóch bliskich memu sercu Skorpionic, więc proszę o wybaczenie i cierpliwość, a potem jakieś info zwrotne, czy belgijska poczta nie oszukała mnie (znów) i czy doszło :)
Buzi buzi buzi
PS Mam tutaj statystyki i szpieguję Was nieustająco (wiadomo) i kto, do ciężkiej cholery, czyta mnie ze Stanów? Albo kto hakuje amerykańskie serwery? :)))) Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, więc wiadomka, muszę wiedzieć co w trawie piszczy!
Poza tym dni są miłe (znów) i nieco szybciej i przyjemniej czeka się (a momentami trochę nawet mniej, jeśli wiecie o co chodzi) na powrót na ojczyzny łono i mimo wszystko bardzo czeka się na spotkanie z Wami!
W poniedziałek byłysmy znów w schronisku dla psów, ale tym razem podarowałam sobie wizytę u mojego pieska (a właściwie pieski), bo serce pękło by mi na zawsze. Niestety okazało się, że pies, którego chcieliśmy zabrać już jest zajęty przez kogoś innego. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Poza tym osiągam wyżyny kujoństwa i jako jedna z 3 osób zaliczyłam test na francuskim (i to na 92%) :) A drugi test zaliczyłam na 100% (dupa puchnie z dumy).
Z okazji lepszych dni wybrałam się na pocztę wysłać zaległe życzenia i uściski do dwóch bliskich memu sercu Skorpionic, więc proszę o wybaczenie i cierpliwość, a potem jakieś info zwrotne, czy belgijska poczta nie oszukała mnie (znów) i czy doszło :)
Buzi buzi buzi
PS Mam tutaj statystyki i szpieguję Was nieustająco (wiadomo) i kto, do ciężkiej cholery, czyta mnie ze Stanów? Albo kto hakuje amerykańskie serwery? :)))) Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, więc wiadomka, muszę wiedzieć co w trawie piszczy!
statystyki mogą być głupie, moje na przykład są. :P
OdpowiedzUsuńmoje w sumie chyba nawet mają sens, fascynuje mnie tylko ta Ameryka!
OdpowiedzUsuń