Marzec i kwiecień upłynęły szybko (zdecydowanie ZA szybko), ale za to przyjemnie i to należy wziąć sobie do serca i zapamiętać. Pobyt w Paryżu BARDZO krótki, aczkolwiek równie fajowy i zabawowy, a ze Szczepim udało mi się spotkać jeszcze raz w naszych Kielczech teraz, w maju. Jeśli chodzi o pobyty (dwa) w Polszy to nie ma się co rozpisywać, było FAJNIE, wszystkim dziękuję za spotkania i przepraszam tych, z którymi się nie spotkałam, postaram się to nadrobić jakoś kiedyś gdzieś. Dodam tylko jeszcze, że udało mi się dotrzeć na ślub, o którym pisałam ostatnio i że podobało mi się i że się cieszę, że brałam udział w tym wydarzeniu. Trochę to wzruszające, jakby na to nie patrzeć.
Teraz jestem już na stałe w Aberdeen, tzn nie planuję żadnych wycieczek,moje plany ograniczają się do nauki, znalezienia pracy i nowego mieszkania (romantycznego gniazdka aka siedliska Żydów), mam nadzieję, że wszystko pójdzie okej i już w połowie czerwca/w lipcu będziemy na swoim (o tyle o ile, ale bez śmierdzącego Szwaba i innych takich rzeczy) i będzie szczęście i sielanka. No, a póki co pozostaje mi zagryźć zęby i skupić się na tych trzech rzeczach (egzaminy już za chwilę, sesję KOŃCZĘ 31 maja!) i czekać na przyjazd ukochanego Mo$he, żeby stado było w komplecie i żeby było tak jak być powinno.
Załączam zdjęcia z Paryża, a kiedyś może pokażę Wam kolejną odsłonę Viva Najpiękniejsi, czyli nas na ślubie, ale póki co jeszcze nie wiem jak wypadliśmy na fotkach. Spójrzcie koniecznie na to jaka ze mnie modeleczka na zdjęciach z Paryża. Zazdrościcie trochę takich kocich ruchów, prawda?
krzywa wieża - ujęcie z muru berlińskiego
Szczepan - mama z dziećmi
feszyn łik Pari tutałzent end tłelf
przygłup z herbatą
biedna romana, ne ma penendzy
oślepia nas błysk fleszy, autografy rozdamy po konferencji i wizycie w zakładzie pracy
czeski Budweiser na dobry początek pobytu w Paryżu
kalmary i frytki, czyli jedzenie jakie na co dzień je się w studenckiej kantynie
Żeby nie było, że nie ma żadnych zdjęć z kwietnia, dodaję dwa zdjęcia kwietniowych słodyczy (nie mam żadnych innych zdjęć z tego miesiąca haha), których oczywiście też możecie mi zazdrościć, tak samo jak ruchów gorącej kotki. Tutaj wiewiór od Mo$he.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz