środa, 20 lutego 2013

urodzinki!

Aaaa, no i nadszedł znów ten czas, że powinno się pomyśleć o swoim życiu, cośtam cośtam, kolejny rok minął, starzejemy się  i takie takie... 
ALE ALE 
Tym razem refleksje zachowam dla siebie. Mogę tylko powiedzieć, że był to dobry rok, rozpoczęty wyśmienitym gestapo party w Hucie, a zakończony też całkiem niezłym party tutaj (powiem, że sajgon był jak za starych dobrych czasów, drzwii do mieszkania otwarte, ludzie wchodzą i wychodzą, ogólne szaleństwo, hoho).
Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję wszystkim za przesyłki urodzinowe, sprawiły mi wiele radości i naprawdę byłam zaskoczona i w ogóle achy i ochy, mam najlepszych ziomków na świecie - znów to powtarzam :) 

Ku Waszej (mam nadzieję) uciesze zamieszczam trochę zdjęć podarków (żeby się pochwalić) i jakieś tam foto z party oraz doń przygotowań (żeby się upokorzyć). 










To podarki! (Książka do historii załapała się przypadkiem, niestety musiałam ją sobie kupić sama :<) (a na ostatnim foto jest to <<guczi>> zestaw do tęsknienia za chłopakiem, który dostałam od Manu, czyli dziewczyny Szwaba, z którym mieszkam. Zestaw jest już prawie wyczerpany)
 To z pubu (prawie) na kampusie. Zdjęcie zrobione w dniu urodzin, po seansie "A single man" - bardzo bardzo spoko i polecam milią! (na foto Magda z Grecji, Kristina i jej koleżanka z Niemiec, Laura) 

 To przygotowania do party (hard). 






A tu randomowych kilka zdjęć z imprezy oraz poimprezowej wycieczki na 18ste piętro. Jak widać na zdjęciach całkiem dużo osób się zjawiło, a powiem nawet, że nie wszyscy się załapali na foteczki, więc naprawdę było dużo ludzików :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz