wtorek, 2 lipca 2013

Latarnik

Misie misiowe!

Wczoraj miałam wreszcie dzień wolnego (i jutro też mam!), więc Mateusz namówił mnie na spacer (wiadomo jak kocham spacery i przygody) nad Nigg Bay i do latarni morskiej. Było bardzo fajowo, poza tym, że oczywiście padało i wiało, ale w sumie i tak nie jakoś strasznie, powoli się człowiek przyzwyczaja. Widoczki bardzo ładne, kamienie śliskie, woda zimna, trasa długa. Oto zdjęcia:









A w drodze powrotnej poszliśmy jeszcze do Slains Castle na jedzenie i picie i posłuchaliśmy muzyki na żywo, ot co. 



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz